Dołeczki w policzkach – lubisz je czy wręcz przeciwnie?

Zgodnie z wierzeniami panującymi w niektórych azjatyckich krajach, charakterystyczne dołeczki w policzkach przynoszą szczęście i powodzenie. Na ogół ten charakterystyczny element twarzy, rozjaśnia uśmiech i podoba się wielu osobom do tego stopnia, że są w stanie pójść pod skalpel, aby takie właśnie uzyskać. Niektórzy właściciele dołeczków nie zawsze są jednak zadowoleni z ich posiadania i chcą się ich pozbyć. Na to też jest sposób. Sami zobaczcie, jak dołeczki można stworzyć i jakimi technikami się ich pozbyć!

Czym są dołeczki w policzkach?

Jest to cecha genetyczna występująca u niektórych ludzi, spowodowana nieco skróconymi mięśniami. Oczywiście, nie jest to choroba ani żadna przypadłość, a po prostu cecha niektórych twarzy. W przeciwieństwie do dołeczków występujących na brodzie, te „policzkowe” nie są widoczne w momencie, kiedy twarz jest zrelaksowana. Najczęściej uroczo pojawiają się wówczas, gdy się uśmiechamy. Właścicielami charakterystycznej cechy są m.in. Miranda Kerr czy Kate Middleton, przez co trudno odmówić ich uśmiechom uroku.

Chirurgiczne tworzenie dołeczków

Procedura w ostatnim czasie stała się bardzo modna zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Nie jest to zabieg wymagający znieczulenia ogólnego. Przed zabiegiem, pacjent w porozumieniu z chirurgiem decyduje o dokładnym miejscu stworzenia dołeczków.Najczęściej trwa kilkadziesiąt minut i wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym. Chirurg robi nacięcie we wnętrzu policzka i przyszywa mięsień nieco bliżej tkanki skórnej. Efekt jest bardzo naturalny. Kiedy twarz jest zrelaksowana dołeczki nie są widoczne. Pokazują się dopiero wówczas, gdy pacjent się uśmiecha. Zwykle po tygodniu widać efekty zabiegu i większość pacjentów jest zadowolona z rezultatów. Pomimo tego, że nie jest to tak inwazyjny zabieg jak np. lifting twarzy lub plastyka powiek, także niesie za sobą pewne ryzyko wystąpienia powikłań. Mogą to być między innymi: zbyt głębokie dołeczki lub zbyt płytkie przez co efekt nie jest dostatecznie widoczne. Ponadto, dołeczki mogą mieć nieregularny kształt lub nieznaczną asymetrię przez co efekt nie będzie naturalny. Choć zdarza się to rzadko, warto mieć świadomość ryzyka i przed zabiegiem zastanowić się czy w razie niepowodzenia, będziemy w stanie psychicznie i finansowo ponieść konsekwencje.

Sposoby na zniwelowanie dołeczków

Choć trudno uwierzyć, że ktokolwiek chce pozbyć się uroczy dziurek w swoich policzkach, trzeba zrozumieć, że nie każdy musi być z nich zadowolony. Współczesna medycyna zna także sposoby na ich wypełnienie. Najczęściej są to sposoby nietrwałe np. wypełnienia z użyciem kwasu hialuronowego czy własnego tłuszczu. Zabieg trzeba powtarzać co kilka miesięcy, szczególnie wówczas, gdy decydujemy się ostrzykiwanie preparatem na bazie kwasu. Ma to także swoje zalety: osoba, która poddaje się temu zabiegowi, po czasie może zdecydować czy chce powtórzyć procedurę czy jednak woli swoją twarz z dołeczkami.

Czy trend na tworzenie dołeczków się utrzyma?

Choć zabieg jest coraz bardziej popularny, z pewnością nigdy nie stanie się procedurą równie powszechną co np. powiększanie piersi czy lifting twarzy. Chirurgia plastyczna stwarza jednak taką możliwość, dlatego z pewnością znajdą się chętni, którzy będą chcieli poprawić w ten sposób swój wizerunek. Jak każdy zabieg chirurgiczny, pacjent powinien być świadomym ryzyka, konieczności stosowania się do wskazań po zabiegu,a przede wszystkim – mieć realistyczne oczekiwania. Tylko wówczas jest szansa na dobry efekt i finalne zadowolenie z rezultatów.